Motywacja do nauki
Motywacja do nauki to napęd, który sprawia, że naprawdę siadasz do nauki. Haczyk w tym, że zwykle pojawia się po tym, jak zaczniesz, a nie wcześniej, więc prawdziwy trik to zrobić pierwszy krok na tyle małym, żeby dało się go wykonać.
Prawie wszyscy czekają, aż poczują motywację, zanim zaczną się uczyć. Ale działa to odwrotnie. Siadasz, robisz odrobinę, i po kilku minutach napęd się pojawia. Czekanie na niego najpierw to sposób, w jaki znikają całe popołudnia.
Więc celem nie jest poczucie gotowości. Celem jest sprawić, żeby zacząć było tak łatwo, że nie zdołasz się od tego wykręcić. Otwórz jedną stronę. Zrób jedną fiszkę. Ustaw minutnik na dwie minuty. Kiedy już się ruszysz, reszta przychodzi prawie sama.
Pomaga też pamiętać, po co się w ogóle uczysz. Nie mglisty powód, prawdziwy. Ocena, którą chcesz, egzamin, którego się boisz, to, do czego próbujesz się dostać. I właśnie to dlaczego sprowadza cię z powrotem do biurka w gorsze dni.
Mara ciągle powtarzała sobie, że będzie się uczyć "kiedy przyjdzie jej ochota", i nigdy tego nie robiła. Więc zawarła ze sobą umowę: tylko pięć fiszek, a potem może przestać. Prawie nigdy nie kończy na pięciu. Po dwudziestu minutach jest w to wciągnięta.
- 1Wybierz jedno malutkie pierwsze działanie, na przykład otwórz notatki albo zrób jedną fiszkę.
- 2Ustaw minutnik na dwie minuty i po prostu zacznij, bez presji, żeby robić więcej.
- 3Odłóż telefon do innego pokoju, żeby łatwe rozproszenie zniknęło.
- 4Zapisz swój prawdziwy powód do nauki i trzymaj go tam, gdzie go widzisz.
- 5Kiedy skończysz, zauważ, że motywacja pojawiła się po tym, jak zacząłeś, a nie wcześniej.