Egzamin z otwartą książką
Egzamin z otwartą książką to sprawdzian, na którym możesz korzystać z notatek, podręcznika albo innych materiałów, kiedy odpowiadasz. Brzmi łatwo, ale pytania zwykle sprawdzają, czy rozumiesz materiał i potrafisz go zastosować, a nie tylko czy umiesz go znaleźć.
Rzecz w tym, że zaglądanie do materiałów nie oznacza mniej wysiłku. Wykładowcy wiedzą, że masz notatki, więc zadają trudniejsze pytania. Chcą, żebyś wyjaśnił, porównał albo rozwiązał problem, a nie przepisał definicję. Jeśli już nie rozumiesz tematu, notatki cię nie uratują.
Czas to druga pułapka. Przewracanie kartek w poszukiwaniu jednego faktu zjada minuty, których nie masz. Ci, którym idzie dobrze, w trakcie przygotowań traktują egzamin tak, jakby był z zamkniętą książką, a potem tworzą sobie szybki sposób na odnajdywanie rzeczy. Zanim usiądą, mniej więcej wiedzą, gdzie jest wszystko.
Więc prawdziwa praca dzieje się przed egzaminem. Ucz się materiału, aż go zrozumiesz, a potem uporządkuj notatki tak, żeby znaleźć dowolny fakt w kilka sekund.
Mara miała egzamin z historii z otwartą książką i prawie się nie uczyła, myśląc, że wszystko wyszuka na miejscu. Pytania kazały porównać dwie rewolucje, a nie wyliczyć daty. Straciła połowę czasu na przewracanie notatek i nie dotarła do ostatniego pytania.
- 1Najpierw ucz się tak, jakby to była zamknięta książka, aż naprawdę zrozumiesz tematy.
- 2Zrób jednostronicowy spis albo streszczenie, żeby wiedzieć, gdzie jest każda rzecz.
- 3Dodaj zakładki, nagłówki albo kolory, żeby szybko przeskakiwać do sekcji.
- 4Ćwicz ten rodzaj pytań, które każą zastosować albo porównać, a nie tylko przypomnieć sobie.
- 5W dniu egzaminu najpierw odpowiadaj na to, co wiesz, a do materiałów zaglądaj tylko po to, żeby sprawdzić.