Jak uczyć się i pracować jednocześnie?
Przestań czekać na duże wolne bloki. Ucz się w małych okienkach, które już masz, jak dojazd albo przerwa na lunch, i zaplanuj cały tydzień w niedzielę, żeby nic nie umknęło. Chroń dwa albo trzy głębokie bloki na trudne rzeczy. Używaj aktywnego przypominania, w którym sprawdzasz siebie zamiast czytać na nowo, żeby mało czasu dawało dużo. I pilnuj swojego snu.
Błąd, który popełnia większość ludzi, to czekanie na wolny wieczór, który nigdy nie nadchodzi. Kiedy pracujesz, tego wieczoru już nie ma. Więc musisz wykorzystać to, co już masz. Przejazd autobusem, przerwa na kawę, dziesięć minut przed spotkaniem. To sumuje się szybciej, niż myślisz.
Zaplanuj tydzień, zanim się zacznie. Spójrz na swoje zmiany, wybierz okienka na naukę i zapisz je jak prawdziwe terminy. W tych okienkach daj najtrudniejszym tematom dwa albo trzy bloki, w których nic ci nie przeszkadza. Telefon w innym pokoju, tylko jedno zadanie.
Metoda liczy się bardziej niż godziny. Ponowne czytanie notatek wygląda jak nauka, ale prawie nie zostaje. Sprawdzanie siebie tak. Odpytuj się, spróbuj przypomnieć sobie odpowiedź, zanim sprawdzisz, i poświęcaj czas na to, co wciąż mylisz. I nie wymieniaj snu na naukę. Zmęczony mózg zapomina to, czego się właśnie nauczyłeś.
- 1W niedzielę spójrz na swój tydzień pracy i zarezerwuj okienka na naukę jak prawdziwe terminy.
- 2Wypisz swoje okienka martwego czasu: dojazd, lunch, czekanie. W każde wsadź jedno małe zadanie.
- 3Wybierz dwa albo trzy głębokie bloki na trudne tematy. Telefon z dala, jedna rzecz naraz.
- 4Zamień ponowne czytanie na aktywne przypominanie. Sprawdź siebie, potem zweryfikuj.
- 5Poświęć dodatkowy czas na rzeczy, które wciąż mylisz, a nie na to, co już umiesz.
- 6Chroń swój sen. Nauka po zmęczeniu to zmarnowana nauka.